warszawskie...'proszę nie naklejać!'
Otóż tak! byłem we stolicy.... u siostry i faceta jej (pozdro dla was! :] ) i na fali nowych zainteresowań wybrałem się na ulicę Topiel 12, gdzie w czerwcu odbył się Szablon Jam, coby zrobić trochę zdjęć i popodziwiać street art w przednim wykonaniu. I co? I chuj, bo nie minął jeszcze miesiąc od jam'u, a już jakieś debile zniszczyły te dzieła sztuki. O ironio, jedno graffiti na prawdę wykonane z pomysłem, na rewelacyjnym poziomie z udziałem również zagranicznych 'streetowców' zostało zdewastowane przez pewnie kilku oszołomów, którym wydawało się że robią graffiti. Właściciel bloga - Maped (jeden z uczestników i o ile nie kłamię współorganizator) na mój komentarz w tej sytuacji odpisał: 'Mi się nawet nie chce komentować tego co się tam stało.
Warszawa.' ja bym nawet powiedział: Polska. No ale cóż.
Nie wiem, czy ma sens wrzucać tylko część zdjęć, skoro cały przegląd można zobaczyć na podlinkowanych stronach - do czego ogromnie zachęcam - więc zaprezentuję tylko jakąś taką zajawkę i trochę zdjęć z innych części miasta. No i mała dokumentacja moich odwiedzin, z resztkami wlepek, i kolejna ciekawa sytuacja. Skrzynka cała obklejona, to se myślę wlepie się też... a tu 'pani' do mnie 'proszę nie naklejać, bo my to później zrywamy i nam się paznokcie niszczą!' nie było sensu z panią dyskutować, tym bardziej że była większa ode mnie, ale ja się pytam: 'po jaką cholerę nieszczęśliwą zrywać te wlepki?! nikomu nie szkodą, a tak naderwane wyglądają co najmniej źle'. Nie jestem zwolennikiem tagowania gdzie popadnie, ale mówię tylko o rozsądnym wykorzystaniu przestrzeni-powierzchni miast. No ale widocznie wszystko musi być gładko, jednolicie i mdło.
( wybaczcie niefachowe pojedyncze znaki na końcu liniejk, ale nie chce mi się z tym teraz walczyć, prasowanie czeka xD )Warszawa.' ja bym nawet powiedział: Polska. No ale cóż.
Nie wiem, czy ma sens wrzucać tylko część zdjęć, skoro cały przegląd można zobaczyć na podlinkowanych stronach - do czego ogromnie zachęcam - więc zaprezentuję tylko jakąś taką zajawkę i trochę zdjęć z innych części miasta. No i mała dokumentacja moich odwiedzin, z resztkami wlepek, i kolejna ciekawa sytuacja. Skrzynka cała obklejona, to se myślę wlepie się też... a tu 'pani' do mnie 'proszę nie naklejać, bo my to później zrywamy i nam się paznokcie niszczą!' nie było sensu z panią dyskutować, tym bardziej że była większa ode mnie, ale ja się pytam: 'po jaką cholerę nieszczęśliwą zrywać te wlepki?! nikomu nie szkodą, a tak naderwane wyglądają co najmniej źle'. Nie jestem zwolennikiem tagowania gdzie popadnie, ale mówię tylko o rozsądnym wykorzystaniu przestrzeni-powierzchni miast. No ale widocznie wszystko musi być gładko, jednolicie i mdło.
Pozostałości z ulicy Topiel (reszta we wspomnianych linkach!) :
Oczywiście pozdro również dla Vir, która się ze mną szlajała i ogólnie dotrzymała przednio towarzystwa! :]
Ciekawe jak wakacje przeżyje nie-moja twórczość w łodzi... will see, will see...
(nawiedziła mnie fala spamu, przez co aktywowałem weryfikację komentarzy przez obowiązek przepisania literek z obrazka, mam nadzieję, że to niewielki problem, tym bardziej że mało kto komentuje xD )
Ciekawe jak wakacje przeżyje nie-moja twórczość w łodzi... will see, will see...
(nawiedziła mnie fala spamu, przez co aktywowałem weryfikację komentarzy przez obowiązek przepisania literek z obrazka, mam nadzieję, że to niewielki problem, tym bardziej że mało kto komentuje xD )