A...
mmm... powtarzam się tym starociem, ale co z tego...
namazał:
mort
o
01:02
1 komentarze
Tagi: abstrakcja
Ahahahaaaa... trochę czasu minęło, nie ma co ukrywać. Ale, who cares? Poza tym nie mam stałego dostępu do internetu, więc no... ohhh, whatever.
Chciałem się pochwalić. Choć na pewno nie jakością i wielkością zdjęć z mego 'cudownego' telefonu xD . Anyway, czek dys ałt.
najnędzniejsza jakość.
zawsze się zastanawiam, czy podarta wlepa to dowód, że komuś się podoba i chce ją sobie zabrać, czy wręcz przeciwnie.
towarzyszące tej spotkał los podobny do tej powyżej.
yeah.
mini.
mój największy czerep (tymczasowy, jak widać xD) a zdjęcie chuj wie czemu, małe.
graaaand finaaaale! moja wlepa nad Niagarą (tak, tą Niagarą). i obok kupy ptasiej :D. podziękowania wędrują do Pani-która-nie-chce-się-ze-mną-napić-piwa-ostatnio ;P
namazał:
mort
o
22:26
1 komentarze
Taka ciekawostka z pobytu w Norge. Mój telefon oferuje opcję 'memo', z której bardzo mi się przyjemnie korzysta. Im dalej tym nowsze notki, choć to raczej tylko hasełka takie, fiszki.
01/07/08
'Brat, wiem że masz siłę, ten ukryty zmysł, by kochać to życie i po swoje iść.'
O.S.T.R. - Jak nie Ty, to kto?
08/07/08
Chęć napisania czegoś wcale nie musi równać się możliwości by to zrobić. Nie fizycznej oczywiście, choć czasem również. A zwykłej predyspozycji, czy to chwilowej czy to ogólnej. Ale zaraz! Teraz piszę i nie jest to zbiór przypadkowych wyrazów czy zdań. Tak, problem pojawia się, gdy przypomnę sobie i przyznam przed sobą-czytelnikiem, że chciałem pisać od podróży w której aktualnie jestem. Wtedy mamy do czynienia z jakże powszechnym zjawiskiem grafomanii. Chcieć znaczy móc, sztuka polega na dobry stylu tego 'móc'.
z podróży Polska-Szwecja-Norwegia.
09/07/08
gąbka kąpielowa, potworny regiment to książka nad łóżkiem, kubek herbaciany, tonik fioletowy, gruba żyłka. nie wiem czy coś jeszcze.
lista rzeczy, których nie wziąłem od razu.
14/07/08
Paolo Nutini norwegia, tutaj! nawet tutaj, ktoś. Przypomina, że tyle rzeczy tam. Że przyjaźń. Takie radosne zaskoczenie przeżywa się rzadko, a właśnie dzięki ludziom.
po usłyszeniu na truskawkowym zadupiu New Shoes, znanym skądinąd.
02/08/08
Bo to przecież nie o to chodzi, żeby coś razem stworzyć, na skąd. To wakacje w końcu. Ah...
07/09/08
Kupa cię gnębi? Nie karm gołębi! ew. Gówno cię wnerwia? Nie karm gołębia! ew. Nie karm gołębi - one srają.
hasełka na wlepki, które planuję zrobić.
14/09/08
Liv Lillaer
imię i nazwisko pani siedzącej obok mnie na lotnisku w poczekalni, ładnie, podejrzane na boarding pass'ie.
Nemi
nazwa komiksu, o którym przeczytałem w samolocie.
Takie nic. Powinienem wrzucić troszkę zdjęć, ale chyba najpierw się zarejestruję na flickr.com, ponoć to fajne do zdjęć...
namazał:
mort
o
13:30
2
komentarze
Tagi: haha, norwegia, o niczym, rozmyślanka
Reklama! A co! Komiksu! Mało kto mnie czyta, mało kto zagląda, ale zawsze ktoś może się dowie. Rycerz Janek to będzie coś. Believe me. Nie wiecie kto to Wolski? Znaczy rysownik? Obczajcie. Jestem fanem.
No i podlinkuję obowiązkowo strony, jakby się komuś nie chciało przepisywać z ulotki: Rycerz Janek na blogspocie, Dolna Półka pabliszing ;).
namazał:
mort
o
20:21
0
komentarze
Tagi: komiks
norwegia. pozdro dla wszystkich, którzy czytają i dla tych co nie czytają też. jeszcze miesiąc i kilka dni. długo. bardzo długo. za długo. no ale przejebane (i jest to jedno z odpowiedniejszych słów) truskawki już się skończyły. chwała... poza tym. za długo. trochu.
namazał:
mort
o
10:46
1 komentarze
namazał:
mort
o
00:40
1 komentarze
Tagi: haha, rozmyślanka, street, wakacje, zdjęcia
namazał:
mort
o
21:17
0
komentarze
Tagi: cytaty